TIPKDayJHV.jpg (12601 bytes)

– „Dzień Jahwe”, „Dzień Pomsty”, „Dzień Gniewu”
– Czas wielkiego ucisku
– Jego przyczyna
– Świadectwo Biblii o wielkim ucisku
– Jego ogień i burza, poruszenie i roztapianie są symboliczne
– Świadectwo Dawida
– Świadectwo Jana Objawiciela
– Obecna sytuacja i perspektywa przyszłości widziane przez przeciwne sobie partie kapitalistów i robotników
– Lekarstwo, które nie uleczy
– Podniesienie zasłony i dopuszczenie światła nastąpi dokładnie we właściwym czasie
– Dowody na to
– Warunki świętych w czasie ucisku i ich właściwa postawa względem niego

 

TIDayJHV3.jpg (2121 bytes)

 

 

 

„A gdyby nie były skrócone owe dni, nie ocalałaby żadna istota, lecz ze względu na wybranych będą skrócone owe dni. Mat 24:22 NB

 

 

Chrystus przedstawicielem Jahwe.

Jesus42EstelleCloudsF.jpg (3416 bytes)

     „DZIEŃ JAHWE”1 to nazwa okresu, w którym Królestwo Boże pod władzą Chrystusa, ma być stopniowo ustanawiane na ziemi w czasie przemijania królestw obecnego świata i ograniczania mocy i wpływu Szatana na ludzi. Dzień ten jest wszędzie opisywany jako dzień ciemności, dzień, w którym ludzkość znajduje się pod wpływem nasilonego ucisku, nieszczęść i zamieszania.

1. Większość polskich tłumaczeń Biblii: „Dzień Pański”.

    Nic dziwnego, że rewolucja o takich rozmiarach, niosąca z sobą konieczność tak wielkich zmian, musi spowodować ucisk. W każdym wieku małe rewolucje powodowały ucisk, ale ta, o wiele znaczniejsza niż którakolwiek z poprzednich, ma być okresem takiego ucisku, jakiego nie było odkąd istnieją narody, i nigdy nie potem będzie – Dan. 12:1; Mat. 24:21, 22.

    Okres ten jest nazwany „Dniem Jahwe”, bowiem choć Chrystus z królewskim tytułem i mocą będzie obecny jako przedstawiciel Jahwe, kierując wszystkimi sprawami mającymi miejsce podczas dnia ucisku, to będzie On raczej spełniał funkcję generała Jahwe, poddającego sobie wszystkie rzeczy, niż Księcia Pokoju udzielającego wszystkim błogosławieństw.

    W międzyczasie, gdy upadać będą fałszywe i niedoskonałe poglądy i systemy, sztandar nowego Króla będzie się podnosił i ostatecznie zostanie On uznany i przyjęty przez wszystkich jako Król Królów. Ze słów proroków wynika, że ustanowienie władzy Chrystusa jest dziełem Jahwe:

„Dam ci narody w dziedzictwo i krańce świata w posiadanie” (Ps. 2:8 NB). „

    W dniach owych królów Bóg niebios ustanowi królestwo” (Dan. 2:44 BP). Przedwieczny usiadł i przywiedziono do niego kogoś podobnego do Syna Człowieczego i dano Mu władzę, tak że wszystkie królestwa będą Mu służyć i słuchać Go (Dan.7:9, 13, 14, 22, 27).

    Uzupełnieniem tego jest oświadczenie Pawła, mówiące, że gdy Chrystus osiągnie cel swego panowania, „wtedy też i sam Syn, będzie poddany temu [Ojcu], który MU PODDAŁ WSZYSTKO” (1 Kor. 15:28 NB).

 

Law1.jpg (2385 bytes)

 

 

Bóg ustanowił prawa których nigdy nie łamie.

 

 

     Omawiany tu okres nazywany jest „dniem pomsty Boga naszego” i „dniem gniewu” (Izaj. 61:2; 63:1-4; Ps. 110:5). Jednakże ktoś, kto dostrzega tu jedynie myśl o gniewie lub podejrzewa Boga o złośliwość, myli się poważnie.

    Bóg ustanowił pewne prawa i postępuje w zgodzie z nimi, a ci, którzy z jakiegokolwiek powodu wchodzą z nimi w konflikt, zbierają plon swego własnego postępowania w postaci kary, czyli gniewu. Ludzkość, z wyjątkiem niewielkiej garstki, nieustannie odrzuca Boskie wskazania.

    Jak to przedstawiliśmy, Bóg dozwolił, aby ludzie chodzili własnymi drogami, odrzucając ze swych serc Jego samego i Jego rady (Rzym. 1:28). Potem Bóg ograniczył swą specjalną opiekę do Abrahama i jego potomków, którzy okazali pragnienie postępowania Jego drogą i służenia Mu.

    Zatwardziałość serc oraz nieszczerość wobec Boga w sposób naturalny nie tylko przeszkodziły całemu narodowi w przyjęciu Mesjasza, lecz także przygotowały i doprowadziły ów naród do ucisku, który zakończył jego egzystencję.

 

Trouble1.jpg (2122 bytes)

 

„Czas utrapienia” jest konsekwencją łamania prawa

     I tak światło niesione przez prawdziwy Kościół Chrystusowy (klasę składającą się z tych, których imiona zapisane są w niebie) podczas całego Wieku Ewangelii daje cywilizowanemu światu świadectwo o różnicy między prawdą i fałszem, dobrem  i złem, jak też o nadchodzącym czasie, w którym Kościół otrzyma nagrodę, a świat zostanie ukarany (Jan 16:8-11; Dz. Ap. 24:25).

    To świadectwo mogłoby mieć na ludzi wielki wpływ, gdyby zwracali uwagę na Boskie wskazówki, lecz samowolni, jak zawsze, niewiele skorzystali z rad Pisma Świętego i ucisk Dnia Pańskiego nastąpi jako wynik ich zaniedbania. Można powiedzieć, że ucisk Dnia Pańskiego to gniew Boży spowodowany lekceważeniem rad Pańskich i jednocześnie zapłata za niesprawiedliwość.

    Niemniej jednak przychodzący na świat ucisk rozważany z innego punktu widzenia, jest naturalnym, czyli uzasadnionym wynikiem grzechu przewidzianego przez Boga, od którego ludzkość mogłaby być ochroniona, gdyby usłuchała Bożej rady.

Świat ignoruje polecenia Boże

 

Chciwość podpowiada: Korzystaj ile możesz

 

 

 

Money3.jpg (3389 bytes)

     O ile Boskie posłanie skierowane do Kościoła brzmiało: „Stawiajcie ciała wasze ofiarą żywą” (Rzym. 12:1 BG), to posłanie do świata było następujące:

„Strzeż języka swojego od zła, a warg swoich od słów obłudnych! Odwróć się od zła, a czyń dobrze; szukaj pokoju i ubiegaj się oń!”(Ps. 34:14, 15 NB).

    Niewielu zwróciło uwagę na wspomniane posłanie. Jedynie Maluczkie Stadko obrało drogę ofiary. Natomiast świat, choć przyjął hasło „uczciwość popłaca”, to na ogół zaniedbuje jego stosowania. Raczej zwrócił uwagę na głos chciwości: zdobywaj ile możesz bogactw, zaszczytów i władzy na tym świecie, bez względu na to, jakim sposobem je zdobędziesz i czy twój zysk będzie cudzą stratą. Jednym słowem, ucisk Dnia Pańskiego nie nastąpiłby, nie mógłby nastąpić, gdyby zasady Boskiego prawa przestrzegane były w znaczącej mierze. Prawo to brzmi w skrócie:

„Będziesz miłował Pana, Boga swego ze wszystkiego serca swego, a bliźniego twego jak samego siebie” (Mat. 22:37-39 NB).

    To właśnie dlatego, że zdeprawowany, „cielesny” umysł przeciwstawia się prawu Bożemu i nie jest mu podporządkowany, przyjdzie ucisk – jako naturalna konsekwencja, tak jak żęcie następuje po siewie.    

love2f.jpg (3705 bytes)

Kamienne serca ludzkie zostaną zmiękczone

     Cielesny, upadły umysł, nie miłujący bliźniego jak samego siebie, zawsze charakteryzował się samolubstwem i chciwością, które prowadziły często do aktów przemocy i morderstwa mających na celu przywłaszczenie sobie rzeczy posiadanych przez innych. Bez względu na to, jak się ją stosuje, zasada samolubstwa jest zawsze taka sama, choć jej objawy uzależnione są od urodzenia, wykształcenia i otoczenia.

    Była ona taka sama w każdym wieku obecnego świata i taką pozostanie aż do czasu, gdy dzięki mocy żelaznej władzy Mesjasza, nie siła ani chciwość, lecz miłość zadecyduje, co jest SŁUSZNE.

     Miłość narzuci ludziom zasadę sprawiedliwości aż do chwili, gdy wszyscy będą mieli sposobność przekonania się, o ile większe korzyści niesie z sobą zasada sprawiedliwości i miłości, w porównaniu z samolubstwem i siłą, i gdy pod wpływem słonecznych promieni Prawdy i sprawiedliwości samolubne, kamienne serce człowieka stanie się raz jeszcze takie, jak wtedy, gdy Bóg nazwał je „bardzo dobrym” – sercem mięsistym – Ezech. 36:26.

 

Jak doszło do wypaczenia miłości w kształcie bożym w samolubstwo?

 

 

PKSustenance1.jpg (8404 bytes)

Troska o potrzeby życiowe zdominowała życie ludzkie

     Patrząc wstecz, bez trudu możemy zrozumieć w jaki sposób cechy miłości i dobroci podobne do Boskich przekształcały się w głębokie samolubstwo.

    Warunki skłaniające do rozwijania samolubstwa pojawiły się w tym samym momencie, gdy człowiek z powodu nieposłuszeństwa stracił Boską łaskę i został wygnany z Edenu, w którym wszelkie jego potrzeby były obficie zaspokajane.

    Gdy nasi potępieni rodzice opuścili Eden i rozpoczęli walkę o byt, próbując zachować swoje życie jak najdłużej, natychmiast napotkali ciernie, osty i jałową ziemię. Zmaganie się z takimi warunkami niosło z sobą zmęczenie i pot oblicza, tak jak Pan to wcześniej oznajmił.

     Umysłowe i moralne zalety stopniowo karłowaciały z powodu ich nieużywania, podczas gdy cechy niższe powiększały zasięg swego działania przez ciągłe ich stosowanie.

    Troska o przetrwanie stała się naczelnym celem i przedmiotem zainteresowania w życiu, a cena, wyrażona w ilości pracy, stała się normą, za pomocą której oceniano wszystkie inne potrzeby. Mamona stała się panem człowieka.

    Czy możemy się więc dziwić, że w takich warunkach ludzkość stała się samolubna, łakoma i chciwa, a każdy  człowiek stara się zdobyć jak najwięcej, walcząc najpierw o zaspokojenie potrzeb, a następnie o zaszczyty i zbytek, jakie daje mamona? Nie jest to niczym innym, jak tylko naturalną skłonnością, którą w wielkim stopniu wykorzystuje Szatan.


Zasłona ciemnoty i zacofania powoli jest usuwana.

 

Dobrobyt niesie z sobą wiele zła, ale i pewne błogosławieństwa.


PKPalace1.jpg (7039 bytes)

     W minionych wiekach i pod działaniem różnych wpływów (a wśród nich nieświadomości, uprzedzeń rasowych i poczucia dumy narodowej) wielkie bogactwo świata znajdowało się zazwyczaj w rękach mniejszości – w rękach władców – którym szerokie rzesze ludzkie były niewolniczo posłuszne jako przedstawicielom swych narodów.

    Bogactwa tych władców napawały lud dumą i budziły troskę jak własne. Lecz dzięki nowoczesnym udogodnieniom i wynalazkom, Jahwe zaczął podnosić zasłonę ciemnoty i przesądu – gdy przybliżył się czas, który On przeznaczył na błogosławienie świata przez restytucję, która ma być dokonana przez Mesjasza.

    Jednocześnie nastąpiło powszechne podniesienie ludu oraz ograniczenie władzy panujących. Bogactwa tego świata nie pozostają dłużej w rękach królów, lecz są głównie w posiadaniu społeczeństwa.

    Mimo iż bogactwo pociąga za sobą wiele zła, przynosi też pewne błogosławieństwa: bogaci otrzymują lepsze wykształcenie, lecz przez to wznoszą się intelektualnie ponad ludzi biedniejszych i mniej lub bardziej wiążą się ze sferą panujących.

    Na tej zasadzie istnieje arystokracja, która posiada pieniądze zabezpieczone wykształceniem. Te środki pomagają w prowadzeniu zażartej walki o zdobycie wszystkiego, co można zdobyć, oraz o zachowanie za wszelką cenę wysokiej pozycji.

PKStudent1.jpg (7433 bytes)

Z wykształceniem idzie w parze chęć dobrobytu.

 

     Wraz z rozwojem inteligencji lud osiąga korzyści z tak licznych obecnie udogodnień szkolnictwa i zaczyna samodzielnie myśleć. Poczucie własnej godności i samolubstwo podbudowane odrobiną wiedzy – rzeczą czasem niebezpieczną – każą masom wyobrażać sobie, że znają środki oraz sposoby, dzięki którym zyski i warunki bytu wszystkich ludzi, a szczególnie ich własne, mogłyby się polepszyć kosztem niewielkiej liczby tych, którzy mają w swych rękach bogactwo.

    Wielu niewątpliwie wierzy szczerze, że sprzeczne interesy czcicieli mamony (z jednej   strony ich, biednych, z drugiej bogatych) można by z łatwością sprawiedliwie pogodzić. Niewątpliwie mają również poczucie, że gdyby byli bogaci, byliby bardzo łaskawi i chętnie miłowaliby swych bliźnich tak jak siebie. Jednakże w sposób ewidentny zwodzą samych siebie, bo w warunkach, w jakich obecnie żyją, bardzo niewielu z nich szczerze okazuje takiego ducha.

    A przecież ten, kto nie byłby wierny w używaniu odrobiny dóbr tego świata, nie byłby wierny, gdyby miał większe bogactwa. Warunki rzeczywiście to potwierdzają, bowiem niektórzy z najmniej czułych i najbardziej samolubnych bogaczy, to ci, którzy w życiu nagle zostali wywyższeni z niskiego stanu.


Hospital.jpg (12234 bytes)
Szpitale

Library.jpg (4945 bytes)
Biblioteki

     Z drugiej strony, nie broniąc, lecz ganiąc zachłanność i zaborcze samolubstwo każdej klasy, uważamy za słuszne zwrócenie uwagi na fakt zapewnienia opieki chorym, bezdomnym i biednym w postaci specjalnych domów opieki, na fakt zakładania szpitali, przytułków, bibliotek publicznych, szkół oraz różnych innych instytucji tworzonych raczej dla dobra oraz wygody mas, aniżeli ludzi bogatych.

    To wszystko utrzymywane jest głównie z podatków oraz darowizn bogaczy. Instytucje tego rodzaju prawie zawsze zawdzięczają swe istnienie komuś hojnemu i życzliwemu spośród ludzi bogatych i należą do przedsięwzięć, których klasy biedniejsze nie są w stanie pomyślnie przeprowadzać ze względu na brak czasu oraz, ogólnie rzecz biorąc, koniecznego wykształcenia lub zainteresowania.


Narasta konflikt pomiędzy posiadającymi i masami pracującymi

 

Kapitał kontra masy robotników

PKLaborers1.jpg (8453 bytes)

 

Wzrost wiedzy i wolności niesie z sobą wzrost niezadowolenia.

 

 

     Niemniej jednak zauważalny jest obecnie wzrost antagonizmu między bogatymi a klasą pracującą: wzrost rozgoryczenia ze strony robotników oraz wzrost przekonania wśród bogatych, że poza silnym ramieniem prawa nic nie obroni tego, co uważają za swoje przywileje.

     W wyniku takiej sytuacji bogaci coraz bardziej wiążą się z rządami, a masy robotników, nabrawszy przekonania, że prawa i rządy były przeznaczone do pomagania bogatym i ograniczania biednych, skłaniają się ku komunizmowi i anarchii, myśląc, że w ten sposób ich potrzeby zostaną najlepiej zaspokojone. Nie zdają sobie sprawy, że najgorszy i najkosztowniejszy rząd jest w znacznej mierze lepszy niż żaden.

    Wiele wersetów Pisma Świętego jasno wskazuje, że ucisk, w którym przeminą obecne cywilne, społeczne i religijne systemy, będzie miał właśnie taki charakter, że z powodu umysłowej, moralnej i fizycznej niedoskonałości człowieka taki właśnie będzie wynik rozmnożenia się wiedzy i wolności.

    W odpowiednim momencie powrócimy do tych wersetów, a teraz możemy jedynie zwrócić uwagę na kilka z nich, sugerując naszym Czytelnikom, że wiele proroctw Starego Testamentu, które szeroko mówią o Egipcie, Babilonie i Izraelu, wypełnić się miało nie tylko literalnie, lecz też w drugim znaczeniu, na większą skalę.

    I tak na przykład przepowiednie zwiastujące upadek Babilonu itp. musiałyby być uważane za przesadne, gdybyśmy nie uznali istnienia symbolicznego i pozafiguralnego Babilonu obok literalnego. Księga Objawienia zawiera przepowiednie zanotowane długo po tym, jak literalny Babilon został zamieniony w ruiny, stąd więc z pewnością mogą się one stosować jedynie do symbolicznego Babilonu.

    Jednak ścisłe podobieństwo słów proroków mówiących o literalnym Babilonie do słów Objawienia wskazuje na specjalne zastosowanie tych proroctw do Babilonu symbolicznego.

    W tym właśnie szerszym wypełnieniu Egipt przedstawia świat, Babilon przedstawia kościół nominalny, nazywany chrześcijaństwem, natomiast Izrael, co już powiedzieliśmy, przedstawia często cały świat w stanie usprawiedliwienia, jaki zostanie w przyszłości osiągnięty: jego wyniesione do chwały królewskie kapłaństwo, jego świętych Lewitów i jego wierzący oraz oddający cześć lud, usprawiedliwiony przez ofiarę pojednania i przyprowadzony do stanu pojednania z Bogiem. Izraelowi obiecane były błogosławieństwa, Egiptowi plagi, a potężnemu Babilonowi zadziwiający, zupełny i wieczny upadek, z którego nigdy już się nie podniesie, lecz będzie wystawiony na wieczną hańbę –

„I podniósł (...) kamień, duży jak kamień młyński, i wrzucił go do morza” (Obj. 18:21 NB).


Egypt.jpg (14193 bytes)
Egipt = 
Świat trapiony plagami

 


Babylon2.jpg (61901 bytes)
Babilon = 
zniszczenie kościóła nominalnego


ISTemple2.jpg (8529 bytes)
Izrael = Usprawiedliwiona ludzkość otrzymuje błogosławieństwo pojednania z Bogiem

PKCries1.jpg (5485 bytes)

 

Oto, zapłata robotników, którzy żęli krainy wasze, od was zatrzymana woła, a wołania żeńców weszły do uszów Pana zastępów. Jak 5:4 BG

 

     Apostoł Jakub wskazuje na dzień ucisku i mówi, że nastąpi on w wyniku różnic między kapitalistami a klasą pracującą. Mówi on:

„A teraz wy, bogacze, płaczcie i narzekajcie nad  nieszczęściami, jakie na was przyjdą.

„Bogactwo wasze zmarniało [utraciło swą wartość], a szaty wasze mole zjadły. Złoto wasze i srebro zaśniedziało, a śniedź ich świadczyć będzie przeciwko wam i strawi ciała wasze jak ogień.

„Nagromadziliście skarby w dniach, które się mają ku końcowi. Oto zapłata, zatrzymana przez was robotnikom [z powodu gromadzenia przez was zapasów], którzy zżęli pola wasze, krzyczy, a wołania żeńców dotarły do uszu Pana Zastępów” (Jak. 5:1-4 NB).

    Jakub dodaje, że klasa, która ucierpi w ucisku, przyzwyczajona była dotąd do luksusu, osiąganego w znacznej mierze kosztem innych, wśród których znajdowali się również sprawiedliwi, których życie z powodu braku sprzeciwu zostało zdruzgotane.

    Apostoł napomina „braci”, aby cierpliwie znosili wszystko, co ich spotyka, spoglądając dalej, poza te doświadczenia, i oczekując wybawienia przez Pana. Można zauważyć, że zbliża się właśnie taka sytuacja, a w świecie, pośród tych, którzy czuwają,

„ludzie omdlewają z trwogi, w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat”.

    Wszyscy wiedzą, że obniżanie płacy za pracę jest stałą tendencją naszych czasów, z wyjątkiem tych przypadków, gdzie ceny2 są sztucznie podtrzymywane lub podnoszone przez związki robotnicze, strajki itp.

2. Mowa tu o cenach towarów z punktu widzenia ich sprzedaży, a nie kupna. Sprzedanie towarów po równych lub wyższych cenach powoduje utrzymanie lub zwiększenie płac robotników, którzy te towary wytwarzają.


BreadLine.jpg (15941 bytes)
1930 - kolejka za chlebem w Nowym Jorku


Unemployment.jpg (9696 bytes)
1931 - miliony bezrobotnych


SoupLine.jpg (10542 bytes)
1933 - kolejki za zupą

 

 

 

„Srebro swoje po ulicach rozrzucą, a złoto ich będzie jako nieczystość; srebro ich i złoto ich nie będzie ich mogło wybawić w dzień popędliwości Pańskiej; nie nasycą duszy swojej, i wnętrzności swych nie napełnią, przeto, że im jest ku obrażeniu nieprawość ich;” 
Ezech. 7:19
BG

     Przy obecnych nastrojach mas można łatwo zauważyć, że osiągnięcie kresu wytrzymałości jest jedynie kwestią czasu, a rezultatem tego będzie z pewnością powstanie mas.

    Spowoduje to gwałtowne wycofanie kapitału z przedsiębiorstw i zakładów produkcyjnych i złożenie go w lochach i skarbcach, by tam malał na skutek opłat związanych z przechowywaniem w stanie bezczynności, ku wielkiemu niezadowoleniu właścicieli.

    To z kolei z pewnością doprowadzi do bankructwa, paniki na giełdzie finansowej i upadku przedsiębiorstw, ponieważ obecnie wszystkie wielkie przedsięwzięcia finansowe prowadzone są w znacznym stopniu w oparciu o kredyty.

    Naturalnym skutkiem takiego rozwoju sytuacji będzie usunięcie z pracy dziesiątek tysięcy ludzi, których egzystencja uzależniona jest od codziennych zarobków na chleb, a świat wypełni się włóczęgami i osobami, które z pominięciem wszelkiego prawa będą zaspokajały swe potrzeby.

    Wtedy stanie się to, co opisał prorok (Ezech. 7:10-19): kupujący nie będzie się cieszył, a sprzedający żałował, bowiem ucisk dotknie wszystkich ludzi i nie będzie żadnego zabezpieczenia własności. Wówczas ręce wszystkich okażą się za słabe i bezradne, aby odwrócić udręczenie. Ludzie rozrzucą swoje srebro na ulicach, a złoto będzie jako nieczystość. Srebro i złoto nie będzie w stanie uratować ich w dzień gniewu Pańskiego.


wpe141.jpg (40776 bytes)
Zniszczenie Jerozolimy w roku 70 n.e. jest obrazem utrapienia Chrześcijaństwa

     Czterdzieści ostatnich lat istnienia Izraela jako narodu było dniem ucisku, „dniem pomsty” wobec tego ludu, dniem, który zakończył się całkowitym obaleniem Izraela jako narodu. Warto jednak pamiętać, że ten dzień gniewu był jedynie cieniem, czyli obrazem większego ucisku, o jeszcze większym zasięgu, jaki ma być zesłany na nominalne chrześcijaństwo.

    Podobnie miniona historia Izraela jako narodu w ciągu wieku łaski, stanowiła obraz Wieku Ewangelii, jak to jednoznacznie pokażemy w dalszych rozważaniach. Wtedy będzie o wiele łatwiej zrozumieć, dlaczego omawiane tu proroctwa odnoszące się do Dnia Pańskiego powinny być i są mniej lub bardziej bezpośrednio adresowane do Izraela i Jeruzalem, mimo że inne wyrażenia na ten temat pokazują wyraźnie, że ich całkowite wypełnienie obejmuje też całą ludzkość.


Ucisk dotyka każdą z klas ludzkości

Czar.jpg (7431 bytes)

Marzec 1917 r. Abdykacja cara Mikołaja II -go

Bolshevik3.jpg (24151 bytes)

Listopad 1917 r. Rewolucja Bolszewicka

Bolshevik1.jpg (9885 bytes)

Bolshevik2.jpg (12498 bytes)

Bolshevik4.jpg (18643 bytes)

BerlinWall2.jpg (50094 bytes)

Listopad 1989 r. Upada Mur Berliński symbol komunistycznej opresji

Ceausescu.jpg (22291 bytes)

25 grudnia 1989 r. Egzekucja komunistycznego dyktatora Nicolae Ceaucescu


Wszystkie klasy zostaną ukarane

     Weźmy pod uwagę inne prorocze świadectwo (Sof. 1:7-9 BP, 14-18 NB):

„Jahwe przygotował ucztę ofiarną i już wyznaczył swych gości! [Por. Obj. 19:17]

W dzień ofiary Jahwe ukarze książąt i synów królewskich, i wszystkich, co przywdziewają obce stroje; Ukarzę w owym dniu każdego, kto przeskakuje próg [łupieżców], i tego, kto dom swojego Pana napełnia gwałtem i oszustwem”.

    [Słowa te nie tylko wskazują, że nastąpi wielkie zniszczenie bogactwa i władzy w opisywanym tu czasie ucisku, ale też, że ci, którzy będą w tym okresie narzędziem nieba użytym do obalania obecnych systemów, zostaną również ukarani za swe niesprawiedliwe i nieprawe postępowanie. Ucisk bowiem dotknie wszystkie klasy, powodując rozpacz wszystkich ludzi].

„Bliski jest wielki dzień Pana, bliski i bardzo szybko nadchodzi. Słuchaj! Dzień Pana jest gorzki! Wtedy nawet i bohater będzie krzyczał.

„Dzień ów jest dniem gniewu, dniem ucisku i utrapienia, dniem huku i hałasu, dniem ciemności i mroku [niepewności i przeczuć, jak również doraźnych nieszczęść], dniem obłoków [ucisku] i gęstych chmur, dniem trąby [siódmej symbolicznej trąby, która brzmieć będzie w ciągu dnia ucisku, zwanej również trąbą Bożą, ze względu na powiązanie z wydarzeniami, które mieć będą miejsce podczas Dnia Pańskiego] i okrzyku wojennego przeciwko miastom obronnym i przeciwko basztom wysokim [krzykliwe i niezgodne z sobą oskarżenia mocnych i dobrze zabezpieczonych okopami rządów].

„Wtedy ześlę strach na ludzi, tak iż chodzić będą jak ślepi [błądząc po omacku w niepewności, nie wiedząc, jaką obrać drogę], gdyż zgrzeszyli przeciwko Panu.

„Ich krew będzie rozbryzgana niby proch, a ich wnętrzności rozrzucone niby błoto.

„Ani ich srebro, ani ich złoto nie będzie mogło ich wyratować w dniu gniewu Pana, [mimo iż uprzednio bogactwo mogło zapewnić wygody i wszelki zbytek] bo OGIEŃ gniewu Pana pochłonie całą ziemię.

„Doprawdy, koniec straszną zagładę zgotuje wszystkim [bogatym] mieszkańcom ziemi”.

    Opisane tu spustoszenie zniszczy wielu bogatych w tym sensie, że pozbawi ich bogactwa, mimo że bez wątpienia pociągnie ono za sobą również utratę wielu istnień ludzkich ze wszystkich klas.

    Nie będziemy usiłowali rozważać szczegółowo i z różnych punktów widzenia proroctw mówiących o ucisku tego dnia. Pokrótce natomiast prześledzimy ostatnią zacytowaną myśl z proroctwa Sofoniasza, mianowicie tę o pochłonięciu całej ziemi przez OGIEŃ Boskiego gniewu.3

3. Wg KJ: „Boskiej gorliwości”.

    Sofoniasz nawiązuje do tego samego ognia raz jeszcze (Sof. 3:8, 9) i powiada (BG):     

 

„Bo na ten czas przywrócę narodom wargi czyste, którymi by wzywali wszyscy imienia Pańskiego, a służyli mu jednomyślnie.” Sof. 3:9 BG

Bible10HandsA.jpg (2600 bytes)


Ogień żarliwości Boga jest ogniem symbolicznym nie literalnym.


„Przetoż oczekiwajcie na mię, mówi Pan, do dnia, w którym powstanę do łupu; bo sąd mój jest, abym zebrał narody [ludy], i zgromadził królestwa, abym na nie [na królestwa] wylał rozgniewanie  moje i wszystkę popędliwość gniewu mego

[gromadzenie się ludzi ze wszystkich narodów, złączonych wspólnym interesem utworzenia opozycji wobec obecnych rządów, nasila się; W rezultacie wszystkie królestwa zjednoczą się w celu osiągnięcia powszechnego bezpieczeństwa, tak że ucisk obejmie wszystkie królestwa i wszystkie upadną] (...) ogniem zaiste gorliwości mojej będzie pożarta ta wszystka ziemia.

„Bo na ten czas [po zniszczeniu królestw, zniszczeniu obecnego porządku społecznego w ogniu ucisku] przywrócę narodom wargi czyste [czyste Słowo – nie skażone ludzką tradycją], którymi by wzywali wszyscy imienia Pańskiego, a służyli mu jednomyślnie”.

     Ogień Boskiej gorliwości jest przekonywającym symbolem, przedstawiającym natężenie ucisku i zniszczenie, jakie obejmie całą ziemię. Fakt, że ludzie pozostaną po tym ogniu i otrzymają błogosławieństwa, dowodzi, że nie ma tu mowy – jak niektórzy przypuszczają – o literalnym ogniu.

    Istnieją też sugestie, iż ludźmi, którzy pozostaną, będą święci. Jednak najwyraźniej ci, którzy przetrwają, mają się nawrócić, by służyć Bogu, gdy tymczasem święci będą nawróceni już wcześniej. Tak więc ludzie, którzy pozostaną, nie będą świętymi.*

 

 

 

Inne symbole w Piśmie Świętym

* Wspominamy o tym w odpowiedzi na argumenty tych, którzy uważają, że opisany tu ogień jest literalny, twierdząc, że literalna ziemia zostanie stopiona itd.

Ci właśnie, aby podbudować swą teorię, utrzymują, że wymienione tu „narody” to święci, którzy, gdy ziemia ostygnie po stopieniu się, powrócą na ziemię, zbudują sobie domy i zamieszkają w nich, zasadzą winnice i spożywać będą ich owoce, długo radując się z pracy swych rąk.

Uważają, że obecne krótkie życie jest okresem uczenia się i przygotowania do objęcia dziedzictwa, zapominając niestety, że całkowicie utracą nabyte przygotowanie, gdy przez tysiąc lub więcej lat – według ich własnych teorii – oczekiwać będą w przestworzach na ostygnięcie ziemi. Jest to poważny błąd.

Wynika on ze zbyt dosłownej interpretacji figur, przypowieści, symboli i niejasnych oświadczeń naszego Pana, apostołów i proroków.

Według tego samego błędu twierdzą oni, że po wygaśnięciu ognia nie będzie ani gór, ani mórz, nie rozumiejąc, że wszystkie te elementy, jak też opisany tu ogień, są symbolami.

Mtn6.jpg (3151 bytes)
Góry 

Królestwa

     W całym Piśmie Świętym ziemia, gdy jest wspominana symbolicznie, przedstawia zorganizowane społeczeństwo; góry przedstawiają królestwa; niebo – panujące siły duchowe; morza – niespokojne, buntujące się i niezadowolone wielkie rzesze świata.

     Ogień przedstawia zniszczenie tego, co jest palone – kąkolu, żużlu, ziemi (systemów społecznych) itp. A gdy w symbolicznym obrazie do ognia dodana jest siarka, podkreślona jest myśl o zniszczeniu, bowiem dla wszystkich form życia nie ma nic bardziej zabójczego niż dym siarki.

Sky1.jpg (15638 bytes)

Niebiosa = Władze duchowe

EarthGrn1.jpg (8339 bytes)

Ziemia = Społeczeństwo

Sea2.jpg (6073 bytes)

Morze = Wzburzone masy ludzkie

Fire.jpg (10661 bytes)

Ogień = Zniszczenie
Siarka = Bezpowrotne zniszczenie

Proroctwo Ap. Piotra

Flood.jpg (8363 bytes)

     Jeśli pamiętając o tym zajrzymy do symbolicznego proroctwa Piotra, mówiącego o dniu gniewu, przekonamy się, iż pozostaje ono w doskonałej harmonii z przytoczonym powyżej świadectwem proroków. Piotr powiada:

„Pierwszy świat, wodą będąc zatopiony, zginął [w tym wypadku nie zginęła literalna ziemia i literalne niebo, ale przeminął świat, czyli ustrój społeczny, jaki istniał przed potopem]. Lecz te niebiosa, które teraz są, i ziemia [obecny świat], temże słowem [Boskiego autorytetu] odłożone są ogniowi”.

    Fakt, że woda była literalna każe wierzyć niektórym, że i ogień musi mieć naturalny charakter. Tak jednak nie jest. Świątynia Boża była kiedyś zbudowana z rzeczywistych kamieni, lecz to nie wyklucza faktu, że Kościół, który jest prawdziwą świątynią, zbudowany jest jako budowla duchowa, świątynia święta, nie z ziemskich materiałów. Arka Noego była również literalna, lecz figuralnie przedstawiała Chrystusa i władzę, jaką On posiada, która ponownie ożywi i zreorganizuje społeczeństwo.

„Swiat, który był” 

porządek społeczny przed potopem

Światynia Boża 

Prawdziwy Kościół

Arka Noego 

Chrystus

Obecne Niebiosa i ziemia 

Obecny porządek kościelnictwa i społeczeństwa świeckiego


Flood1.jpg (4137 bytes)


wpe762.jpg (3598 bytes)


Noah2A.jpg (3653 bytes)

 


SandSeaF.jpg (2141 bytes)

 

Symboliczne niebiosa i ziemia przeminą w wielkim utrapieniu.


Lecz nowych niebios i nowej ziemi według obietnicy jego oczekujemy, w których sprawiedliwość mieszka.” 2 Piotr 3:13

Earth1.jpg (8558 bytes)
„ziemia trwa na wieki” Kazn 1:4 NB

 

Peter.jpg (15486 bytes)
Apostoł Piotr

 

John.jpg (16054 bytes)
Apostoł Jan

 

Paul.jpg (16151 bytes)
Apostoł Paweł

 

Symbolika Proroka Malachiasza

FireBlk.jpg (3066 bytes)

 

„A on dzień Pański przyjdzie jako złodziej w nocy [niezauważony], w który niebiosa [obecne władze „na powietrzu” (Efez. 2:2), których księciem, czyli przywódcą jest Szatan] z wielkim trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone ogniem stopnieją, a ziemia [systemy społeczne] i rzeczy, które są na niej [pycha, stanowiska, arystokracja, monarchie], spalone będą (...) niebiosa gorejące rozpuszczą się i żywioły rozpalone stopnieją. 

„Lecz nowych niebios [nowej władzy duchowej – Królestwa Chrystusa] i nowej ziemi według obietnicy jego oczekujemy [ziemskiego społeczeństwa zorganizowanego na nowych zasadach, zasadach miłości i sprawiedliwości, a nie sile i przemocy] – 2 Piotra 3:6, 7, 10-13 BG.

    Należy pamiętać, że niektórzy apostołowie byli również prorokami, szczególnie Piotr, Jan i Paweł. Jako apostołowie byli oni rzecznikami Boga, do których należało wyjaśnianie wyrażeń proroków ich poprzedzających, tak aby Kościół miał z nich korzyść.

    Lecz byli również użyci przez Boga jako prorocy przepowiadający rzeczy przyszłe, które w miarę swego wypełniania miały się stać pokarmem przeznaczonym dla domowników wiary we właściwym czasie. Bóg w wiadomym sobie czasie powołuje odpowiednich sług, którzy objaśniając te rzeczy rozdają ów pokarm. (Słowa naszego Pana na ten temat znajdują się w Ew. Mat. 24:45, 46.)

    Apostołowie jako prorocy byli natchnieni do spisania rzeczy, które nie były na czasie dla nich, i które jedynie w bardzo niedoskonały sposób mogli ocenić, podobnie jak się to działo w wypadku proroków Starego Testamentu (1 Piotra 1:12, 13).

    Mimo to, tak jak w przypadku tych proroków, słowa apostołów były pod szczególną kontrolą i kierownictwem, tak iż posiadają głębokie znaczenie, którego nie byli oni świadomi, gdy je wypowiadali.

    W taki sposób sam Bóg zawsze kieruje Kościołem i karmi go bez względu na to, kim są Jego rzecznicy, czyli jednostki, przez które następuje przekazywanie Jego Słowa. Uświadomienie sobie tego faktu musi prowadzić do większego zaufania do Boskiego Słowa, pomimo niedoskonałości niektórych Jego rzeczników.

    Prorok Malachiasz (3:19 BG) mówi o Dniu Pańskim tym samym symbolicznym językiem:

„Bo oto, przychodzi dzień, pałający jako piec, w którym wszyscy pyszni i wszyscy, co czynią niezbożność, będą jako ściernisko, a popali je ten dzień przyszły (...) tak, że im nie zostawi korzenia ani gałązki”. 

    Zarówno pycha, jak i każda inna przyczyna, która mogłaby stać się przyczyną ponownego wybuchu zarozumiałości i uciskania innych, zostanie zupełnie zniszczona przez wielki ucisk Dnia Pańskiego oraz następujące po nim karania w Wieku Tysiąclecia, z których ostatnie opisane jest w Obj. 20:9.

    Lecz fakt, że pycha (grzeszna i odrażająca we wszystkich swych formach) ma być całkowicie wykorzeniona, a wszyscy pyszni i źli mają ulec zupełnemu zniszczeniu, nie oznacza, że dla tej klasy nie ma nadziei poprawy.


Wyniosłość i wyzysk zostaną usunięte

    Dzięki Bogu tak nie jest, bo gdy ów ogień słusznej zapalczywości Bożej będzie płonął, Sędzia udzieli sposobności wyciągnięcia niektórych z trawiącego ognia (List św. Judy w. 23), i jedynie ci, którzy odmówią przyjęcia pomocy, zginą wraz ze swą pychą, ponieważ uczynili ją częścią swojego charakteru i nie chcieli się poprawić.

 

 

 

TabAltar1.jpg (8735 bytes)

     Ten sam prorok podaje inny opis tego dnia (Mal. 3:1-3 NB), w którym, używając ognia jako symbolu, pokazuje ponownie, w jaki sposób dzieci Pańskie będą oczyszczone, błogosławione i przybliżą się do Niego, dzięki zniszczeniu żużlu, czyli błędu:

„Anioł4 przymierza, którego pragniecie. Zaiste, on przyjdzie – mówi Pan Zastępów. Lecz kto będzie mógł znieść dzień jego przyjścia i kto się ostoi [w próbie], gdy się ukaże?

„Gdyż on jest jak ogień odlewacza [będący obrazem wierzących, wśród których najważniejsze jest królewskie kapłaństwo] i będzie ich płukał jak złoto i srebro.

„Potem będą mogli składać Panu ofiary w sprawiedliwości”.

4. „Posłaniec”, wg KJ.

 

Symboliczny ogień ostatecznie wyniszczy zło

 

Złoto, srebro i drogocenne kamienie są symbolami Prawdy i charakteru Boga

GemGold.jpg (8860 bytes)
GemRuby.jpg (2894 bytes)
GemBlu.jpg (3446 bytes)
GemOrg.jpg (5045 bytes)
GemGrn.jpg (6010 bytes)
GemPurp.jpg (5350 bytes)
GemDia.jpg (3812 bytes)

     Paweł nawiązuje do tego samego ognia, procesu oczyszczania, jakiego doświadczyć mają wierzący w Dniu Pańskim (1 Kor. 3:12-15). Robi to w taki sposób, iż nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że symboliczny ogień zniszczy wszelki błąd i przyniesie w efekcie oczyszczenie wiary.

    Oznajmiwszy uprzednio, że mówi tylko o tych, którzy budują swą wiarę na jedynym uznawanym fundamencie, którym jest dokończone  przez Chrystusa Jezusa dzieło odkupienia, apostoł mówi:

„I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje [charakter] ze złota, ze srebra, z drogich kamieni [Boskie prawdy i odpowiedni charakter lub], z drzewa, z trawy lub ze słomy [błędy wynikłe z tradycji i odpowiadający im niestały charakter], tak też jawne się stanie dzieło każdego; odsłoni je DZIEŃ {Pański} (2 Piotra 1:5-11); okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest”(BT).

    Na pewno nawet najbardziej uprzedzeni zgodzą się, że ogień doświadczający duchowego dzieła nie jest ogniem literalnym. Ogień jest odpowiednim symbolem obrazującym całkowite zniszczenie stanu przedstawionego tu przez drewno, trawę i słomę. Ogień ten nie będzie mógł zniszczyć budowli wiary i charakteru zbudowanej ze złota, srebra i drogocennych kamieni Boskiej Prawdy, mającej za podstawę skałę okupowej ofiary Chrystusa.

     Apostoł przedstawia to, mówiąc:

„Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie [na Chrystusie], przetrwa, otrzyma zapłatę. [Zapłata będzie proporcjonalna do okazanej wierności w budowaniu, czynieniu użytku z Prawdy podczas rozwijania prawdziwego charakteru, w przywdziewaniu zupełnej zbroi Bożej]. Ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę [utratę zapłaty spowodowaną niewiernością], sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jak przez ogień” – popalony, poparzony i zatrwożony.

Burza reprezentuje czas utrapienia w Dniu Pańskim

SkyStorm4.jpg (4875 bytes)

SkyStorm5.jpg (12579 bytes)

 

SkyStorm6.jpg (25061 bytes)

 

SkyStorm7A.jpg (2681 bytes)

    Wszyscy, którzy budują na skalnym fundamencie okupu Chrystusowego, są pewni, że nikt, kto ufa w sprawiedliwość Chrystusa jako w swe przykrycie, nigdy nie będzie zawstydzony.

    Natomiast ci, którzy dobrowolnie odrzucają Jego samego i Jego dzieło po osiągnięciu jasnej i pełnej znajomości, znajdą się pod wyrokiem wtórej śmierci – Hebr. 6:4-8; 10:26-31.

     Ucisk Dnia Pańskiego jest opisany symbolicznie w inny jeszcze sposób. Apostoł zwraca uwagę (Hebr. 12:26-29), że inauguracja Przymierza Zakonu na górze Synaj obrazuje wprowadzenie na świecie Nowego Przymierza w momencie rozpoczęcia się Wieku Tysiąclecia, czyli wieku panowania Królestwa  Chrystusa.

    Mówi on, że w tym figuralnym zdarzeniu głos Boży wstrząsnął literalną ziemią, ale teraz Bóg obiecał więcej, mówiąc:

„Jeszcze raz [ostatecznie] wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem”.

    W związku z tym apostoł wyjaśnia:

„Słowa jeszcze raz wskazują, że rzeczy chwiejące się zostaną usunięte, ponieważ są podrobione [sfałszowane, sfabrykowane, nieprawdziwe], aby pozostały te, którymi wstrząsnąć nie można [jedynie rzeczy prawdziwe i sprawiedliwe].

„Zatem my, którzy mamy otrzymać królestwo niewzruszone, trwajmy w łasce, dzięki której nasza służba może być Mu miła, z nabożnym szacunkiem i bojaźnią.

„Bowiem [jak napisano] Bóg nasz jest ogniem trawiącym”(NB).

 

SkyStorm8.jpg (5131 bytes)


Ciemność nocy ucisku poprzedza chwalebną jasność sprawiedliwości królestwa

 Psalmista Dawid dobitnie opisuje ten Dzień Ucisku

 

Bóg jest ucieczką i siłą naszą, ratunkiem we wszelkim ucisku najpewniejszym.
Mtn7.jpg (5232 bytes)
Przetoż się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia, choćby się przeniosły góry w pośród morza;

Sea3.jpg (6339 bytes)
Choćby zaszumiały, a wzburzyły się wody jego, i zatrzęsły się góry od nawałności jego. Sela.” 

Mtn8.jpg (6583 bytes)
Ps 46:2-4 BG

    Tak więc widzimy, że apostoł używa burzy jako symbolu ucisku Dnia Pańskiego, który w innych miejscach jest przedstawiony przez niego oraz innych pisarzy jako symboliczny ogień.

    Wspomniane są tutaj te same wydarzenia, które są opisywane w powiązaniu z symbolem ognia, a mianowicie: wymiecenie wszelkiej nieprawdy występującej tak wśród wierzących, jak i w świecie – błędów w zrozumieniu Boskiego planu, charakteru i Słowa, jak również błędów dotyczących społecznych i politycznych spraw świata.    


    
Wielkim dobrodziejstwem będzie pozbycie się wszystkich tych tworów, których człowiek nabył głównie z powodu własnych, zdeprawowanych pragnień, jak i w wyniku podstępnych knowań Szatana, przebiegłego wroga sprawiedliwości.

    Lecz za ich usunięcie wszyscy, których to dotyczy, będą zmuszeni zapłacić wysoką cenę. Bardzo gorący ogień, burza budząca strach i ciemna noc ucisku poprzedzą nastanie chwalebnej jasności Królestwa Sprawiedliwości, które nigdy nie może być poruszone.

    Będzie to Dzień Tysiąclecia, w którym Słońce Sprawiedliwości świecić będzie w chwale i mocy, przynosząc błogosławieństwo i uzdrowienie choremu i umierającemu, lecz odkupionemu światu. Por. Mal. 4:2 i Mat. 13:43.    

    Prorok Dawid, w którego psalmach Bóg upodobał sobie przedstawić tak wiele przepowiedni odnoszących się do pierwszego  przyjścia naszego Pana, podaje kilka żywych opisów dnia ucisku, w którym wprowadzone będzie Jego chwalebne panowanie.

    Dawid w swych opisach używa tych różnych symboli – ognia, burzy i ciemności – na przemian i zamiennie. Na przykład mówi tak (Ps. 50:3 BG):

„Przyjdzie Bóg nasz, a nie będzie milczał; ogień przed twarzą jego będzie pożerał, a około niego powstanie wicher gwałtowny”.

    W Psalmie 97:2-6 (NB) czytamy:

„Obłok i ciemność wokół niego. Sprawiedliwość i prawo są podstawą tronu jego. Ogień idzie przed obliczem jego i pożera wokoło nieprzyjaciół jego. Błyskawice jego oświecają świat, widzi to ziemia i drży. Góry jak wosk topnieją przed obliczem Pana, przed Panem całej ziemi. Niebiosa [nowe] głoszą sprawiedliwość jego, a wszystkie ludy widzą chwałę jego”. Psalm 46:7 (NB)

„Gdy się wzburzyły narody, a zatrząsnęły królestwa, Pan wydał głos swój i rozpłynęła się ziemia”.

I podobnie (Ps. 110:2-6 NB):

„Panuj wśród nieprzyjaciół swoich (...) Pan po prawicy twojej zetrze królów w dzień swego gniewu. Będzie sądził narody, pobije wielu, roztrzaska głowy [władców] jak ziemia szeroka”.

I dalej (Ps. 46:2-6 BG): „Bóg jest ucieczką naszą (...) Przeto się bać nie będziemy, choćby się poruszyła ziemia [społeczeństwo], choćby się przeniosły góry [królestwa] w pośrodek morza [pochłonięte przez buntujące się masy].

„Choćby zaszumiały, a wzburzyły się [rozwścieczone] wody jego, i zatrzęsły się góry od nawałności jego (...) poratuje go [Oblubienicę, wierne „Maluczkie Stadko”] Bóg zaraz z poranku”.

    W tym samym psalmie, w wersetach 7-11 (BG), wspomniany jest ponownie taki sam układ wydarzeń przy użyciu innych symboli:

„Gdy się wzburzyły narody, a zatrząsnęły [przeniosły] się królestwa, Pan wydał głos swój, i rozpłynęła się ziemia [społeczeństwo].

„Pan zastępów jest z nami, twierdzą wysoką jest nam Bóg Jakubowy”.

Księga Objawienia jest symbolicznym proroctwem

Rev19A.jpg (5021 bytes)
Obosieczny miecz wychodzący z ust Jego

Rev19B.jpg (19994 bytes)
Królowie ziemi wyruszający na wojnę

Rev19C.jpg (18599 bytes)
Bestia wtrącona do jeziora ognia

     Następnie z przyszłego punktu widzenia analizuje skutki minionego ucisku, i dodaje:

„Pójdźcie, oglądajcie sprawy Pańskie, jakie uczynił spustoszenie na ziemi, uspokójcie się na ziemi, [porzućcie wasze dawne drogi, o ludzie!], a wiedzcie  [dojdźcie do zrozumienia], żem Ja Bóg; będę wywyższony między narodami, będę wywyższony na ziemi!” (BG).

„Nowa ziemia”, czyli nowy porządek i układ społeczny, wywyższy Boga, Jego władzę i prawo ponad wszystko.

    Następne świadectwo stanowiące dowód na to, że Dzień Pański będzie dniem wielkiego ucisku i zniszczenia wszelkich form zła (a nie okresem literalnego spalenia ziemi) znajdziemy w ostatnim symbolicznym proroctwie Biblii.

    Tak oto opisane są burza i ogień odnoszące się do czasu, gdy Pan ujmie swą wielką moc i będzie panować:

„I rozgniewały się narody i przyszedł gniew twój” (Obj. 11:17, 18 BG).

I ponownie: „A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić narody, i będzie nimi rządził laską żelazną, On sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga Wszechmogącego (...) I widziałem bestię [symboliczną], i królów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.ólów ziemskich, i wojska ich zebrane, aby stoczyli bitwę z siedzącym na koniu, i z wojskiem jego. Ale pojmana jest bestia, a z nią fałszywy on prorok, (...) i obaj wrzuceni są żywo do jeziora ognistego, gorejącego siarką” –Obj. 19:15, 19, 20 BG.


Rozmaitość symboliki opisującej Dzień Pański podkreśla jego znaczenie.

     Nie możemy tu uczynić dygresji i przebadać powyższych symboli – „bestii”, „fałszywego proroka”, „obrazu”, „jeziora ognistego”, „konia” itd. Znajdzie je czytelnik w jednym z następnych tomów tej serii.

    Obecnie chcielibyśmy zwrócić uwagę na symboliczną BITWĘ oraz na zżęcie winnicy ziemi, przedstawione tu jako zakończenie obecnego wieku i rozpoczęcie Wieku Tysiąclecia (Obj. 20:1-3).

    Są jeszcze inne symbole przedstawiające te same wielkie i burzliwe wydarzenia, gdzie indziej symbolicznie nazwane ogniem, burzą, trzęsieniem itd. Zastanawiając się nad opisanymi w Objawieniu symbolami bitwy i prasy winnej, zwróćmy uwagę na uderzającą zgodność proroctwa Joela 2:9-16 oraz Izajasza 13:1-11, gdzie przedstawione są te same wydarzenia za pomocą podobnych symboli.    

Pycha z jednej strony – Nieświadomość i zacofanie z drugiej

Armageddon.jpg (8292 bytes)

 

 

Obecna sytuacja

    A teraz odkładamy prorocze wypowiedzi odnoszące się do tego dnia, aby bardziej szczegółowo ocenić obecną sytuację na świecie, której zmiany zwiastują szybko zbliżający się konflikt. Konflikt ten, z chwilą osiągnięcia najwyższego stopnia swego nasilenia, musi z konieczności być krótki, w przeciwnym razie doprowadziłby do zagłady ludzkości.

    Widoczne są już dwie strony rywalizujące z sobą w tej bitwie. Bogactwo, wyniosłość i pycha po jednej stronie, i szeroko rozpowszechnione ubóstwo, ciemnota, bigoteria oraz głębokie poczucie niesprawiedliwości po przeciwnej. Obie te strony, kierowane samolubnymi pobudkami, przygotowują obecnie swe siły w całym cywilizowanym świecie.

    Nasze oczy namaszczone Prawdą wszędzie dostrzegają, że huczące już morze pieni się, a jego fale rozbijają się uderzając o góry, co objawia się w pogróżkach i akcjach anarchistów oraz niezadowolonych ludzi, których liczba stale wzrasta.

    Możemy również zauważyć, że tarcia pomiędzy różnymi frakcjami, czyli warstwami społecznymi dochodzą gwałtownie do takiego nasilenia, jakie opisywali prorocy mówiąc, że ziemia (społeczeństwo) stanie w ogniu, a żywioły jej stopią się i rozpadną w gorącu wytwarzanym przez obie strony.

PKPoverty1.jpg (12606 bytes)

Walczące z sobą bogactwo i ubóstwo.

Bogaci domagają się prawa do owocu swych starań.

 

     Oczywiście trudno jest ludziom, bez względu na to, po której stronie tego konfliktu się opowiadają, rozumieć sprawy inaczej niż dyktują im ich własne korzyści, zwyczaje i wykształcenie. Bogaci czują, że mają prawo do większego niż proporcjonalny udziału w dobrach tego świata.

    Chcą mieć prawo do nabywania siły roboczej i wszystkich towarów po możliwie najniższych cenach, prawo do korzystania z owoców swoich starań, prawo do wykorzystywania swej inteligencji, aby tak mogli prowadzić swoje przedsiębiorstwa, by przynosiły im korzyści i powiększały zgromadzone bogactwa, bez względu na to, że inni zostaną przez okoliczności zmuszeni do przedzierania się przez życie, do korzystania w niewielkim tylko stopniu z istniejących wygód, o ile w ogóle ich niezbędne  potrzeby będą mogły być zapewnione.

 

PKArtisan1.jpg (8001 bytes)

Rzemieślnicy i robotnicy

 

Wszyscy powinni być sobie pomocni

 

Robotnicy i kapitaliści korzystaja bowiem ze wzrostu wiedzy i wynalazków

 

 

    Tok ich rozumowania jest następujący: ten stan rzeczy jest nieunikniony, musi rządzić prawo popytu i podaży. Biedni i bogaci zawsze istnieli na świecie, a gdyby bogactwa zostały równo rozdzielone rano, to niektórzy przez swą lekkomyślność i marnotrawstwo przed wieczorem staliby się biednymi, tymczasem inni, ostrożniejsi i rozsądniejsi, byliby bogatymi.

    Poza tym skutecznie będą dowodzić: Czy można się spodziewać, by ludzie rozsądni podjęli się prowadzenia wielkich przedsiębiorstw i zatrudnili tysiące ludzi, z ryzykiem poniesienia pokaźnych strat, jeśli nie mieliby nadziei na osiągnięcie zysku i pewnych korzyści?  

     Rzemieślnicy i robotnicy powiedzą coś przeciwnego:

    Widzimy, że chociaż klasa robotnicza cieszy się większymi niż kiedykolwiek przedtem korzyściami, chociaż otrzymuje lepsze zarobki i może w związku z tym zapewnić sobie lepsze warunki bytowe, jednak w ten sposób korzysta tylko z prawa, którego przez dłuższy czas w jakimś stopniu była pozbawiona.

    Ma należny jej udział w korzyściach wypływających z osiągnięć wynalazczych, odkryć, wzrostu poziomu wiedzy itd., które nastąpiły w naszych czasach. Uznajemy klasę robotniczą za godną szacunku, a jeśli towarzyszy jej zdrowy rozsądek, wykształcenie, uczciwość i zasady, w takim samym stopniu zasługuje na poważanie i ma takie same prawa jak każda inna grupa zawodowa.

    Natomiast lenistwo uważamy za kompromitację i hańbę u wszystkich ludzi, bez względu na to, jakie posiadają zdolności i czym się w życiu zajmują. Każdy, kto chce zyskać szacunek i uznanie w oczach innych, powinien pod jakimś względem być przydatny innym ludziom. Zdajemy sobie sprawę z obecnych udoskonaleń i z postępu intelektualnego, społecznego i finansowego, lecz jednocześnie zauważamy że zaistniały one bardziej na skutek okoliczności niż ludzkich usiłowań, tak z naszej strony, jak i ze strony naszych pracodawców.

    Rozumiemy, że poprawa warunków bytowych, zarówno naszych jak i wszystkich ludzi, jest wynikiem wielkiego wzrostu inteligencji, wynalazczości itd., szczególnie w okresie ostatnich pięćdziesięciu lat. Wzrost ten nastąpił tak gwałtownie, że zarówno robotnicy,   jak i kapitaliści zostali uniesieni przez tę napływającą falę, która umieściła ich na wyższym poziomie. Gdybyśmy mogli mieć nadzieję, że nastąpi stały wzrost tej fali przynosząc wszystkim korzyści, bylibyśmy zadowoleni. Jesteśmy jednak pełni niepokoju, ponieważ widzimy, że rzecz się ma inaczej.

    Zauważamy, że napływająca fala zaczyna się cofać, i o ile dzięki niej wielu ludzi zyskało wielkie bogactwa i osiadło mocno i bezpiecznie na brzegu wygód, zbytku i obfitości, o tyle proletariat nie osiągnął takiej stabilizacji i bezpieczeństwa, lecz znalazł się w niebezpieczeństwie tak samo niskiego upadku, jaki zazwyczaj był jego udziałem, a nawet niższego – z powodu podwodnego prądu odpływającej obecnie fali.

    Taka sytuacja powoduje, że jesteśmy zmuszeni chwycić się czegoś, co zabezpieczyłoby nasz obecny byt i dalszy postęp, zanim będzie za późno.    

 

 

Zorganizowanie się sił wytwórczych

 

PKSpinners.jpg (60757 bytes)

     Opisując całą sprawę innymi słowami, widzimy (my, rzemieślnicy i robotnicy), że cała ludzkość w wielkiej mierze korzysta z błogosławieństw obecnego czasu. Jednak ci, którzy dzięki większym zdolnościom do interesów, dzięki odziedziczonym spadkom lub przez defraudację i nieuczciwość stali się posiadaczami dziesiątek tysięcy i milionów dolarów, mają nie tylko tę przewagę nad innymi.

     Wspomagani przez nowo wynalezione technologie są w stanie utrzymać tempo wzrostu swego bogactwa na poziomie proporcjonalnym do spadku zarobków robotnika. Rozumiemy, że jeśli nie podejmiemy kroków prowadzących do ochrony rosnącej liczby rzemieślników przed wzrastającą siłą monopoli połączonych z nowoczesnym przemysłem zmechanizowanym w celu oszczędzania pracy, to bezlitosne prawo popytu i podaży pochłonie nas całkowicie.

     Właśnie przeciwko tej bezpośrednio zagrażającej nam katastrofie, a nie obecnym warunkom, organizujemy swe siły i dążymy do zapewnienia sobie ochrony. Każdego dnia wzrasta nasza liczba z powodu przyrostu naturalnego i imigracji, każdy dzień przynosi też coś nowego w dziedzinie rozwiązań technicznych mających na celu zaoszczędzenie na sile roboczej.

    Zatem każdego dnia wzrasta liczba osób poszukujących pracy i zmniejsza się zapotrzebowanie na ich usługi. Dlatego też, jeśli się pozwoli  naturalnemu prawu popytu i podaży rozwijać bez przeszkód, to klasa robotnicza znajdzie się w położeniu, w jakim była sto lat temu, pozostawiając wszelkie osiągnięcia obecnych czasów w rękach klasy kapitalistów. I temu właśnie staramy się zapobiec.   

 
Wynalazek za wynalazkiem

     Dawno już zauważono, że wiele prawdziwych dobrodziejstw może powodować szkodę, jeżeli nie zostaną ograniczone mądrymi i bezstronnymi prawami.

    Ale szybkość, z jaką poszczególne wynalazki następują po sobie i wynikające z tej szybkości zapotrzebowanie na siłę roboczą w produkcji urządzeń tę siłę oszczędzających, jest tak znaczny, że ostateczny skutek został opóźniony, a zamiast niego nastał okres światowej koniunktury – wzrost wartości rzeczy, zarobków, bogactwa, kredytów (długów) i pomysłów. Obecnie zaczyna się stopniowo pojawiać reakcja na to zjawisko.

Nadprodukcja dalece przewyższająca zapotrzebowanie

PKDrillBits1.jpg (18505 bytes)

 

Mechanizacja umożliwia zastępowanie pracy wielu ludzi pracą jednostek i maszyn

 

 

 

 

Nadprodukcja i bezrobocie

     W ostatnich latach wyprodukowano w ogromnych ilościach wszelkiego rodzaju sprzęt rolniczy, dzięki czemu jeden człowiek jest w stanie wykonywać to, co dawniej mogło pięciu ludzi.

    Ma to dwojaki skutek: po pierwsze, uprawia się trzykrotnie więcej ziemi, dając pracę trzem spośród tych pięciu robotników, zmuszając tym samym dwóch pozostałych do ubiegania się o inną pracę; po drugie, ci trzej, którzy pozostają, mogą przy użyciu dostępnych urządzeń uzyskać taki plon, jaki bez tych maszyn osiągnęłoby piętnastu ludzi.

    Takie same lub większe zmiany następują w innych dziedzinach pod wpływem podobnych czynników, na przykład w produkcji żelaza i stali. Wzrosła ona tak bardzo, że i liczba zatrudnionych również musiała się bardzo powiększyć, pomimo faktu, że mechanizacja umożliwiła jednemu człowiekowi wykonać tyle, ile uprzednio wykonywało dwanaście osób.

    Jednym z rezultatów takiej sytuacji będzie wkrótce zdolność masowej produkcji – większej niż zapotrzebowanie na nią. Natomiast poziom zapotrzebowania zamiast wzrastać, zacznie prawdopodobnie się zmniejszać, bowiem świat szybko zaopatrzy się w szyny kolejowe, których produkcja przewyższy potrzeby, a ich roczne naprawy mogłyby być dokonywane przez mniej niż połowę istniejących obecnie zakładów.

     Tak więc mamy do czynienia ze szczególną sytuacją, w której występuje nadprodukcja powodująca chwilową bezczynność kapitału i pracy, podczas gdy niektórzy nie mają zatrudnienia, które umożliwiłoby im zaspokojenie niezbędnych potrzeb oraz wygód, co pewnej mierze zmniejszyłoby nadprodukcję.

    Tendencja prowadząca do powstawania tak nadprodukcji, jak i bezrobocia stale wzrasta i woła o jakieś lekarstwo, którego szukają lekarze pragnący uzdrowić społeczeństwo, choć ich pacjent wcale go nie użyje.

 

 Rozkwit i inflacja – samoregulacja i recesja

     Dlatego też, (mówi robotnik) zdajemy sobie sprawę, że w miarę jak podaż zaczyna przewyższać popyt, konkurencja zmniejsza w dużym stopniu dochody wypływające z posiadania kapitału i urządzeń, co wywołuje zmartwienie bogatych na całym świecie, ponieważ ogranicza ich dochody, a w niektórych wypadkach powoduje nawet rzeczywiste straty zamiast zysków.

    Jednak uważamy, że nie tyle masy, ale klasa, która skorzystała najwięcej w okresie koniunktury i wzrostu wartości, najprawdopodobniej najwięcej ucierpi w okresie kryzysu. W tym celu i z powodów omówionych powyżej robotnicy dążą, aby na drodze prawnej, o ile będzie to możliwe, lub przy użyciu siły i bezprawia, w krajach, w których głos mas może nie być słyszany i nikt nie zatroszczy się o ich potrzeby, osiągnąć następujące wyniki:

 Żądania ludzi pracy

 

 

 

 

 

 

 

Sieć połączeń kolejowych

 

 

 

 

 

Farmers.jpg (25192 bytes)

     Proponuje się, aby godziny pracy zostały skrócone w zależności od kwalifikacji lub uciążliwości warunków pracy bez zmniejszania wynagrodzenia, aby tym samym zatrudnić większą liczbę osób, nie zwiększając poziomu produkcji, dzięki czemu nastąpiłoby zrównoważenie przyszłej nadprodukcji przez zwiększenie grupy dysponującej środkami nabywczymi.

    Proponuje się ustalić i ograniczyć stopę procentową od pożyczek pieniężnych na poziomie znacznie niższym od obecnego, co zmusiłoby pożyczkodawców do łagodniejszego traktowania dłużników, klasy biedniejszej, jeśli chcieliby uniknąć bezproduktywności, czyli bezczynności swego kapitału.

    Proponuje się, by koleje stały się albo własnością ludu i były obsługiwane przez służby i urzędników państwowych, albo żeby prawodawstwo  ograniczyło ich swobody, opłaty za usługi itp. i zmusiło kolejnictwo do takiej pracy, jaka służyłaby lepiej społeczeństwu.

PKTrain1.jpg (11303 bytes)


    
Wybudowane w okresie wygórowanych cen koleje zamiast ograniczać dzisiaj swój kapitał, dostosowując go do poziomu ogólnego spadku wartości, jaki dotknął wszystkich innych gałęzi handlu, dwu- lub trzykrotnie pomnożyły swój pierwotnie wielki kapitał bez dodania do niego rzeczywistej wartości (zjawisko potocznie nazywane rozwodnieniem akcji).

    Dochodzi więc do tego, że wielkie przedsiębiorstwa kolejowe usiłują płacić odsetki i dywidendy od akcji i długów obligacyjnych, które przeciętnie są czterokrotnie większe od rzeczywistych kosztów wybudowania nowych linii kolejowych. W rezultacie cierpi społeczeństwo.

    Farmerzy muszą płacić wysokie ceny za przewóz zboża, tak iż czasami bardziej opłaca się im wykorzystywać zboże na opał. Tym samym ceny żywności są dla społeczeństwa wyższe, a mimo to produkcja rolna nie przynosi farmerom dochodu.

    W tej sytuacji proponuje się, by koleje płaciły swym akcjonariuszom około czterech procent od posiadanej przez nich obecnej wartości akcji, a nie cztery do ośmiu procent w stosunku do trzy lub czterokrotnie większej od posiadanej obecnie wartości, co wielu z nich czyni, ograniczając konkurencję przez tworzenie trustów.

 

 Zarządzający proponują